Znaki

Znaki mają to do siebie, że istnieją i wpływają obiektywnie na życie tych, którzy w nie wierzą. A moja żona i ja wierzymy w znaki.

Ida na tle ogródka w Zakopartamencie
Ida na tle ogródka w Zakopartamencie

Pod koniec września wybraliśmy się całą rodziną do Zakopanego. Zbieraliśmy się od lat. Mo ostatnim razem pojechała tam, by w samotności podsumować swoje życie i podjąć decyzje na przyszłość. Nie zdawała sobie z tego sprawy, ale ten wyjazd zmienił jej życie na zawsze – wkrótce potem założyła rodzinę ze mną. To było dokładnie 10 lat temu. Wygląda na to, że tym razem Zakopane również zmieni nasze życie.

Wynajęliśmy apartament. To oczywiście słowo na wyrost – zwykłe mieszkanko, w którym mamy wszystko na miejscu i nie kosztuje tyle co hotel, o ile śniadania i kolacje przygotowuje się samemu. Na kilka tygodni przed wyjazdem dzwoni do nas jednak przedstawicielka firmy od apartamentów. Okazuje się, że nie mogą nam zapewnić lokum, które wybraliśmy, ale ponieważ wpłaciliśmy już zaliczkę, w tej samej cenie oferują nam lepsze mieszkanie, bo z ogródkiem i widokiem na Giewont. No dobra, fmamać, zobaczymy.

Przyjeżdżamy na miejsce, zaglądamy do salonu połączonego z kuchnią, wyglądamy przez kolosalne, trójdzielne okno-drzwi, wychodzimy na zewnątrz, a tam jak byk: ogródek z prawdziwym Giewontem w tle! Wracamy do środka, a tam więcej miejsca niż w naszym mieszkaniu, sam przedpokój już robi wrażenie. Nie chodzi o jakieś nadludzkie luksusy. Tam po prostu było gdzie stanąć, minąć się w przejściu, rozłożyć ręce w łazience, być jak rodzina w salonie. No i wyjść na dwór, do jasnej cholery! Spędziliśmy uroczy tydzień, podczas którego nie tylko chciało nam się wychodzić, ale też chciało nam się wracać do domu. Bo czuliśmy się naprawdę jak u siebie.

Po powrocie do Warszawy chce nam się płakać. Natychmiast zaczęliśmy się kłócić, choć przecież nie ma ku temu żadnych obiektywnych powodów. Uświadomiliśmy sobie, że żyjemy w nieznośnych warunkach, ciasnocie, nieustawności, w braku przestrzeni, światła i powietrza. I najważniejsze: zrozumieliśmy, jak mało trzeba, by to poprawić. Wystarczą duże okna. Wystarczy komfortowa przestrzeń wspólna. Wystarczy kawałek ziemi do kontaktu z naturą. Wcale nie bardzo dużo metrów kwadratowych. Nasz Zakopartament to znak.

Zakopartament
Zakopartament
Widok z Zakopartamentu
Widok z Zakopartamentu

3 uwagi do wpisu “Znaki

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s